Data dodania: 2026-02-12
Global Women’s Breakfast na Wydziale Chemicznym PG - podsumowanie
Many Voices, One science – Dzień Kobiet i Dziewcząt w Nauce
10 lutego 2026 r. Wydział Chemiczny Politechniki Gdańskiej po raz pierwszy, dzięki czujności naszej doktorantki mgr inż. Marcie Kowalkińskiej, dołączył do globalnej inicjatywy Global Women’s Breakfast, organizowanej z okazji Międzynarodowego Dnia Dziewcząt i Kobiet w Nauce. Wydarzenie, odbywające się równolegle w setkach instytucji naukowych na świecie, miało na celu wzmacnianie widoczności kobiet w nauce, budowanie relacji ponad granicami dyscyplin oraz tworzenie przestrzeni do rozmowy o realnym doświadczeniu pracy akademickiej.
Rozmowa przy wspólnym stole – nauka jako doświadczenie
Pierwsza część wydarzenia miała zamkniętą formułę wspólnego śniadania i rozmowy przy stole. Spotkały się przy nim kobiety reprezentujące różne dziedziny i etapy kariery, od badań podstawowych, przez nauki medyczne i społeczne, po działalność organizacyjną i edukacyjną.
Global Women's breakfast
Nie było tu wystąpień w klasycznym rozumieniu. Nie było slajdów, list publikacji ani wskaźników. Zamiast tego: historie, pytania i doświadczenia. Rozmowę poprowadziła dr hab. inż. Justyna Płotka-Wasylka z Politechniki Gdańskiej, otwierając ją pytaniem o moment redefinicji siebie jako naukowczyni. O to, kiedy i dlaczego zmienia się sposób myślenia o swojej roli.
Prof. uczelni dr Barbara Wikieł (Prorektorka ds. studenckich) z Politechniki Gdańskiej opowiedziała o przejściu, z klasycznej ścieżki badawczej, do odpowiedzialności instytucjonalnej i zarządczej. Mówiła o tym, że nie była to jedna decyzja, lecz proces - zmiana perspektywy, która pozwala inaczej patrzeć na wpływ, jaki można mieć na środowisko akademickie i na młodsze pokolenia. O odpowiedzialności za standardy, za system, za kierunek, w którym rozwija się uczelnia.
Dr Aleksandra Kurowska-Susdorf z Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni zwróciła uwagę na pracę na styku nauki, edukacji i działań społecznych. Jej głos wybrzmiał szczególnie mocno w kontekście pytania o sens. O to, czy i jak badania przekładają się na realne doświadczenia drugiego człowieka. Zmiana roli zawodowej – mówiła – często prowadzi do pogłębienia refleksji nad tym, komu i czemu służy nasza praca.
Z kolei dr hab. Aleksandra Markiewicz związana z Uniwersytetem Gdańskim i Gdańskim Uniwersytetem Medycznym opowiedziała o długiej drodze akademickiej i naturalnej ewolucji priorytetów. O tempie pracy, które nie zawsze musi być stałe. O tym, że na różnych etapach życia zawodowego zmienia się nie tylko zakres obowiązków, ale też sposób patrzenia na ambicję, zaangażowanie i własne granice.
W tę część dyskusji naturalnie wpisała się perspektywa dr n. med. Marty Kutniewskiej-Kubik - wiceprzewodniczącej gdańskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, psycholożki klinicznej i psychoterapeutki. Mówiła o zawodach pomocowych i medycznych, w których tempo i odpowiedzialność są szczególnie wysokie. O tym, jak trudno znaleźć przestrzeń na zatrzymanie się i jak bardzo jest to konieczne.
Rozmowa nie była jednostronna. W jej trakcie wybrzmiał także głos mgr inż. Marty Kowalkińskiej, która zwróciła uwagę na codzienny, mniej spektakularny wymiar pracy naukowej, na wartość zespołu, współodpowiedzialności i przekazywania wiedzy. Sens pracy – podkreślała – często buduje się nie w przełomowych momentach, lecz w regularnej, wspólnej pracy nad projektem, w rozmowie ze studentami, w relacji mistrz–uczeń.
W krótkim bloku zatytułowanym „Many voices, one science” uczestniczki zgodnie mówiły o tym, że nauka zyskuje najwięcej wtedy, gdy dopuszcza różne style pracy, wrażliwości i perspektywy. Gdy pozwala na rozmowy, które wciąż nie wybrzmiewają wystarczająco mocno - o granicach obciążenia, o prawie do zmiany, o zdrowiu psychicznym, o sensie, a nie wyłącznie o efektywności. Spotkanie zakończyły krótkie „zdania na drogę”. Różne w tonie, osobiste, ale wspólne w przekazie: nauka potrzebuje ludzi, nie tylko wyników. Potrzebuje odwagi do zmiany i akceptacji własnej drogi.
Śniadanie Global Women’s Breakfast na Wydziale Chemicznym Politechniki Gdańskiej pokazało, że różnorodność głosów nie jest dodatkiem do nauki, jest jej warunkiem. A rozmowa, nawet ta przy kawie, może stać się początkiem realnej zmiany.
Część wykładowo-warsztatowa
Druga część wydarzenia miała inny rytm niż poranne śniadanie, ale ten sam cel. Jeśli przy wspólnym stole rozmawiano o doświadczeniu bycia w nauce, to teraz rozmowa zeszła jeszcze bliżej codzienności: do zdrowia, bezpieczeństwa, dobrostanu i odpowiedzialności.
Program tej części nie był zbiorem przypadkowych tematów. Każdy wykład i każde warsztaty rozwijały myśl, że nauka nie kończy się na publikacji. Ma wpływ. Na ciało, na psychikę, na relacje, na społeczeństwo.
Pierwsza wystąpiła dr n. med. Marta Kutniewska-Kubik - psycholożka kliniczna, psychoterapeutka poznawczo-behawioralna, wiceprzewodnicząca gdańskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, założycielka Fundacji I-Mind oraz placówki „Medycy w Sercu Gdyni”. Jej wykład o onkoczujności był konkretny i bezpośredni. Nie operował abstrakcją. Dotyczył wczesnego rozpoznawania sygnałów ostrzegawczych, świadomego kontaktu z własnym ciałem i odwagi, by reagować. W intensywnym środowisku akademickim, gdzie często pracujemy ponad siły, wybrzmiało jasno: wiedza medyczna nie jest teorią. Ma wspierać codzienne decyzje i chronić zdrowie.
Było też o śmierci
Następnie głos zabrała dr Aleksandra Kurowska-Susdorf, adiunkt z Wydziału Nauk Humanistycznych i Społecznych Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. Jej wykład „Śmierć i żałoba w spojrzeniu kobiecym: mały człowiek wobec wielkiego tematu” był zaproszeniem do rozmowy o tym, co trudne i często przemilczane. Prelegentka mówiła o tym, jak dzieci w różnym wieku rozumieją śmierć i stratę, odwołując się do poznawczych aspektów tego procesu oraz do koncepcji zadań żałoby według Williama Wordena. Wprowadziła uczestników w narracyjną i kulturową perspektywę – przywołując kaszubskie rytuały okołopogrzebowe oraz autorską bajkę terapeutyczną „Żëcé jak nudle”. To była opowieść o roli dorosłych jako mądrych, uważnych towarzyszy dzieci w doświadczeniu straty.
Chemik na policji
Zwieńczeniem części wykładowej było wystąpienie kom. Joanny Malinowskiej, biegłej z zakresu badań chemicznych oraz badań materiałów i urządzeń wybuchowych. W wykładzie „Chemia w kryminalistyce” pokazała, jak wiedza chemiczna przekłada się na konkretne działania organów ścigania. Opowiadała o metodach analitycznych wykorzystywanych w badaniach kryminalistycznych oraz o roli biegłego w procesach dochodzeniowych. Jej wystąpienie przypomniało, że nauka może być narzędziem w służbie bezpieczeństwa publicznego oraz, że rzetelność badawcza ma bezpośrednie znaczenie społeczne.
Bądźcie bezpieczni
Po wykładach odbyły się warsztaty. Rafał Freitag, trener personalny i trener sztuk walk, poprowadził praktyczne zajęcia z samoobrony. Sala wypełniła się ruchem i skupieniem. Uczestniczki pracowały nie tylko nad technikami fizycznymi, ale także nad uważnością, reakcją na stres i wyznaczaniem granic. Samoobrona w tej odsłonie była nie tyle pokazem siły, co budowaniem świadomości własnych możliwości.
Wiecie jak dbać o swój dobrostan?
Chwilę później atmosfera znów się wyciszyła. Dr inż. Magdalena Fabjanowicz, adiunkt z Wydziału Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej, zaprosiła uczestniczki do „Laboratorium dobrostanu”. Zamiast wykładu – mikro-eksperymenty. Krótkie ćwiczenia uważności, autorefleksji i pracy z codziennymi nawykami. Wspólna rozmowa pokazała, że troska o siebie nie jest luksusem ani słabością. Jest warunkiem długofalowej jakości pracy - badawczej i dydaktycznej.
Rozmowy w kuluarach
Równolegle działały stoiska tematyczne. Biuro Młodych Naukowców Politechniki Gdańskiej oferowało wsparcie osobom rozpoczynającym karierę naukową. Stoisko Policji przybliżało realia służby i praktyczne zastosowanie wiedzy w działaniach operacyjnych. Stoisko samobadania piersi, organizowane przez Szpitale Pomorskie, umożliwiało zdobycie praktycznych umiejętności z zakresu profilaktyki zdrowotnej - naturalnie dopełniając wątek onkoczujności.
Druga część Global Women’s Breakfast była dowodem na to, że nauka może łączyć wiedzę, empatię i odpowiedzialność społeczną. Nie ogranicza się do laboratoriów i sal wykładowych. Wchodzi w życie, w jego trudne, wymagające i bardzo konkretne obszary. Tego dnia na Wydziale Chemicznym Politechniki Gdańskiej nie tylko słuchano wykładów. Tworzono przestrzeń do działania. I przypomniano, że nauka jest najsilniejsza wtedy, gdy służy ludziom.
Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy uczestniczyli we wczorajszym wydarzeniu.
-
2026-02-04
XI Gala Sportu Akademickiego